Nie udał się rewanż Argentyńczykom za porażkę z Niemcami cztery lata temu. Na stadionie w Johannesburgu zawodnicy Diego Maradony ulegli Niemcom aż 0:4 i jako kolejny pretendent do trofeum odpadli z dalszych rozgrywek. Niemcy w imponującym stylu awansowali dalej, a dwie bramki zdobył Miroslav Klose.
Pierwsza połowa rozpoczęła się idealnie dla Niemców, którzy już po 180 sekundach gry prowadzili 1:0. Po faulu na Podolskim piłka została dośrodkowana w pole karne, a tam niepilnowany przez nikogo Thomas Müller posłał futbolówkę do siatki. Tak szybko zdobyta bramka ustawiła przebieg dalszej części meczu - zawodnicy Joachima Löwa mieli wyraźną przewagę na boisku, to oni konstruowali groźne akcje, stwarzając sobie okazje pod bramkę Sergio Romero. Argentyńczycy z kolei w pierwszych 45 minutach gry próbowali wykorzystać obecność na boisku Leo Messiego, ale na niewiele się to zdawało; piłkarz Barcelony zbyt często cofał się po piłkę pod własne pole karne, a jeżeli Albicelestes konstruowali jakąś akcję w ofensywie, to najczęściej opierała się ona na jego dryblingu. Dobrą okazję gracze Diego Maradony stworzyli sobie jeszcze przed przerwą, ale sędzia liniowy słusznie dopatrzył się w tej sytuacji pozycji spalonej Carlosa Téveza i nie uznał bramki.
Po zmianie stron do boju ruszyli Argentyńczycy, którzy w pierwszych dwudziestu minutach drugiej odsłony spotkania zupełnie nie przypominali zespołu z pierwszych 45 minut. Strzałów na bramkę nadal jednak było jak na lekarstwo, a jeśli już, to Manuel Neuer radził sobie z nimi bez większych problemów. Kiedy wydawało się, że taki obraz gry utrzyma się przez drugą część meczu, na 2:0 podwyższyli Niemcy. Po jednej z akcji piłka dostała się pod nogi Müllera, który leżąc już na boisku zagrał ją do świetnie ustawionego w polu karnym Podolskiego, ten zaś precyzyjnie dograł ją do Miroslava Klose, który nie miał problemów ze zdobyciem bramki. Drugie trafienie Niemców wyraźnie podcięło skrzydła zawodnikom Maradony, którzy sześć minut później stracili kolejnego gola. Największa w tym zasługa Bastiana Schweinsteigera, który popisał się świetnym rajdem w iście południowym stylu w polu karnym, minął kilku przeciwników i dograł do Arne Friedricha, który tylko dopełnił formalności. W końcówce drugim trafieniem popisał się Klose, który po dośrodkowaniu z lewego skrzydła uderzył z pierwszej piłki i nie dał szans Romero, ustalając w ten sposób wynik na 4:0.
Brak komentarzy
| p. | nick | typów | pkt |
| 1. | Bartko | 0 | 0 |
| 2. | GonzaloHiguain | 0 | 0 |
| 3. | dawid765 | 0 | 0 |
| 4. | kacper | 0 | 0 |
| 5. | madridista66 | 0 | 0 |
Brak wiadomosci do wyświetlenia!
Zakaz kopiowania treści






